Na razie wrzucam wersję, która nie została dopracowana ani stylistycznie ani gramatycznie. Ale poprawna polszczyzna nie jest najważniejsza w tym projekcie.
Wiara
Jurij biegł. Oni też biegli. Słyszał, jak powoli go doganiają. Zdawał sobie sprawę, że najprawdopodobniej nie da rady im uciec.
Gdyby nie te ciężkie księgi – pomyślał – gdyby tylko nie one... ale przecież nie mogę ich wyrzucić. Już wolę umrzeć.
Ale nie, to byłoby zbyt proste. Jurij wiedział, że Oni nie pozwolą mu umrzeć. Śmierć to nadmierna łaska z ich strony. Zrobią coś gorszego, coś o wiele gorszego.
Panie, uchroń mnie przed Złym – Jurij wzniósł błagalnie oczy ku niebu – albo daj mi siłę, abym wytrzymał.
W tym czasie usłyszał wołające głosy za nim - Jest! Widzę go. Brać go! Tylko nie uszkodzić za bardzo!
Jurij też ich widział. I zaczął się modlić. A potem pamięta juz tylko kłujący ból strzałki paralizującej i zapadającą ciemność.
Gdy Jurij się obudził, nie wiedział, ani gdzie jest, ani która jest godzina. Nie był pewien nawet czy żyje. Ale to uświadomił mu wchodzący strażnik, który otworzył drzwi i pokazał wyraźnym gestem, że ma podążać za nim. Jurij potulnie podążył. Wiedział, że opór nie ma sensu.
Strażnik zaprowadził go ciemnego pomieszczenia, po czym obrócił się i wyszedł, zamykając drzwi.
Z sufitu sączyło się tylko nikłe, zielone światło.Ale było coś jeszcze. Jurij miał wrażenie, że na granicy wzroku pojawiają się i znikają kolorowe kształty. Najczęściej w kolorach intensywnej żółci i bezgranicznego błękitu.
Obywatelu Jurij – odezwał się głos znikąd – czy wiesz, czym jest Wiara? – wydawało, że głos dochodził zewsząd
Tak, wiem! – wykrzyknął nieśmiało Jurij
Powiedz nam – powiedział Głos
Wiara to Bóg. Jedyny. Stworzyciel. Wszechmogący. Siedzący na tronie niebieskim i patrzący na ludzi, których stworzył. A ludzie oczekują ponownego przyjścia Mesjasza i zbawienia ku wie.. - odparł Jurij
Wystarczy – przerwał krótko wszechobecny głos i kontynuował – bardzo się mylisz, obywatelu Jurij. Wierzysz w dogmaty. Wierzysz w stereotypy. Wieszysz w nie-materię.
Nieprawda! – sprzeciwił się Jurij
Wierzysz jedynie w system wierzeń, przesądów i niedomówień, wykreowanych przez ludzi dla ludzi – ciągnął dalej Głos, nie zważając na prostesty Jurija - Od najdawniejszych czasów wąska grupa osób chciała kontrolować resztę społeczeństwa. I została stworzona koncepcja boga. Przybierał on różne formy. Był osobowy i był wszechogarniającą materią. Miał różne imiona: Jahwe, Buddha, Allah ale czasem był nazywany po prostu Bogiem. Czasem w imię boga mordowano innych, czasem mordowano siebie.
Nie, nie, nie! – Jurij zaprzeczał – Bóg jest miłością, która doty...
Jesteś jedynie znakomicie wychowanym zwierzęciem – kontynuował Głos - To, w co wierzysz, to Religia. A ta już dawno odłączyła się od Wiary.
Ehm? – Jurij był zaskoczony
Kim jest dla ciebie Jan Paweł III? - zapytał Głos
Jest namiestnikiem owczarni Pana na Ziemi. Ma przygotować nas do powtórnego przyjścia Mesjasza – odpowiedział bezrefleksyjnie Jurij
Czy wierzysz swojemu namiestnikowi? – padło kolejne pytanie
Tak, całkowicie!
Czy jego słowa są dla ciebie ostateczną prawdą?
Tak!
A gdyby powiedział, że należy zabijać innych ludzi?
Ehm...
Jego poprzednicy już tak robili.
Ehm...
A gdyby stwierdził, że ziemia jest płaska jak pizza?
Ehm...
Jego poprzednicy juz to mówili.
.... - nie odpowiedział Jurij
Mylili się? Ale jak namiestnicy, jak powiedziałeś Wszechmogącego, mogą się mylić? A jeśli teraz też sie mylą? Nie zostaniesz zbawiony - zapytał po raz kolejny Głos
Cisza. Pauza
Wierzysz w najgorszą rzecz. Wierzysz w doktrynę – kontynuował Głos - Jesteś przekonany, że wiara to ciągle powtarzanie tych samych formułek, powtarzanie tych samych proedur. Jednak tak naprawdę twoja Wiara jest pusta. Nie można wierzyć w słowa bo te są zmienne. Dlaczego istnieją dwa opisy stworzenia świata w twojej najświętszej księdze? Dlaczego data narodzin Mesjasza jest odmienna od tej historycznej? Ponieważ to doktryna.
Nieprawda. To wszystko słowo objawione – sprzeciwił się Jurij
Religia to doktryna. Zupełnie jak bolszewizm czy faszyzm. Swoją siłę czerpie z naiwności ludzi, którzy aby sprawnie funkcjonować, potrzebują wierzyć. W cokolwiek. A niektórzy są sprytniejsi od innych i daja im gotową receptę. Prostą, bezmyślną, dającą szczęście wieczne. I tak wtedy powstał bóg - skwitował Głos
Cisza. Głos skończył mówić, Jurij nie skomentował.
A teraz odejdź i zacznij żyć na nowo. Bądź świadom. Bądź mądry. Bądź bystry. Ponieważ religia zakłada brak wiedzy.
Hm, ciekawe :) Jak to się mówi? Masz talent? ;p
OdpowiedzUsuńBtw, fajnie się czyta.
Naprawdę mi się podoba. Nie mogę doczekać się cd :)