Wiara vol.2
Mamy go, inkwizytorze Jurij. Ukrywał się w jednym z budynków – Jurij popatrzył ze spokojem na starszego mężczyznę, trzymanego przez dwóch Policjantów Świętej Inkwizycji.
Hm, kogo my tu mamy. Sama głowa Aliansu. Sam Emile Goldman - Jurij pokiwał z uznaniem głową
Pojmany mężczyzna popatrzył jedynie złowrogo na mówiącego – Kto by pomyślał – ty na czele inkwizycji
Oj, tak, widzisz, jak te czasy się zmieniają. Kiedy 15 lat temu, wyprałeś mi mózg, stawiając mnie dzień w dzień, godzina za godziną, w zielonym świecie i puszczając z głośników dwa słowa: Bądź świadom, nie przypuszczałeś, że tak się potoczą sprawy. Nieprawdaż, panie Goldman? - pytał w próżnię Jurij
Nie doczekał się odpowiedzi.
Nie pomyślałeś, że gdy uzyskam świadomość, to wydam cały mój zakon - kontynuował - Dzięki temu stałem się inkwizytorem Nowej Zjednoczonej Europy
Ale znów tworzysz doktrynę - odparł Emile Goldman, wciąż trzymany przez Policjantów
Tak, dziękuję ci za wyjawienie mi mechanizmów władzy, religii, boskości. Dzięki tobie nigdy nie stałbym się....
Nowym bogiem? - Goldman rzucił pół-pytanie, pół-twierdzenie
Raczej personifikacją nowego boga. Wiesz, jak uwielbiają mnie Francuzi? Jak wielbią Niemcy? - odpowiedział Jurij
Relatywizm to nie bóg, to doktryna - Goldman próbował stanąć na nogi ale paralizatory pozbawiły go sił i mógł jedynie wisieć na ramionach Policjantów
Może. Ale czy sam nie powiedziałeś, że każdy bóg to doktryna? - Jurij popatrzył ze spokojem w niebo - Że zawsze sprowadza się do tego samego? Że byli bogowie, będący materialną osobą, jak również tacy, którzy byli jedynie ideą? Nie jest to istotne. Ważne, że daje to władzę. Malutcy, głupiutcy ludzie muszą w coś wierzyć. Boją się świadomości. Ja daję im nowego...
Boga - dokończył Goldman
Tak. A teraz umieraj, w imię...
Relatywizmu - znów dokończył zdanie Goldman
In varietate concordia - Jurij rozłożył ręce
Bolszewicy też tak robili - w głosie Goldmana kryła się oczywista drwina
Jurij odwrócił się i zaczął odchodzić. Za sobą usłyszał jedynie głuchy odgłos strzału. Popatrzył na powiewającą flagę, prezentującą dwanaście złotych gwiazd na niebieskim tle. I rzekł cicho:
Jeszcze wielu nienawróconych
I odszedł
Napisane kilka dni temu - mam nadzieję, że kogoś skłoni do refleksji. Wszyscy w końcu żyjemy w nowej Europie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz